Makro

w mikroświecie

Fotografia mobilna. Jak znaleźć swój własny styl

Fotografia mobilna. Jak znaleźć swój własny styl

Fotografia mobilna. Jak znaleźć swój własny styl
Adrian Werner*, pasjonat fotografii mobilnej. Zdjęcia robi niemal wyłącznie smartfonem, zdobywając za swoje prace prestiżowe nagrody. Wirtualnej Polsce opowiada, co w fotografii mobilnej jest najważniejsze, jak wyjść poza schematy, a nawet, jak zarobić na kolejne wakacje.

- Najlepszy aparat to taki, który ma się przy sobie - to dość wyświechtane stwierdzenie, ale w dobie komórek chyba prawdziwe?

- Prawdziwe, z tą różnicą, że w moim przypadku aparat w telefonie był moim pierwszym aparatem. I przez bardzo długi czas jedynym. Oczywiście są sytuacje, w których smartfon nie zastąpi lustrzanki, jednak to powiedzenie zdecydowanie jest znakiem naszych czasów. Coraz mniej jest obszarów zastosowania fotografii, w których zdjęcia wykonane przy użyciu smartfona są niewystarczające. Na pewno jest to jakość, która całkowicie wystarcza nam, osobom przebywającym tu i teraz i chcącym uwiecznić daną chwilę, ten moment, ciekawą sytuację czy po prostu kadr, który pojawił się przed naszymi oczami. Kiedyś powiedzielibyśmy: "eh, gdybym tylko miał teraz aparat...", teraz wyciągamy go z kieszeni i robimy po prostu zdjęcie. Moim i innych pasjonatów fotografii mobilnej zdaniem to kluczowy argument przemawiający za tym, że prawdziwa przyszłość mobilnych rozwiązań foto i wideo dopiero przed nami.

- Jeszcze kilka lat temu zdjęcia robione komórką pozostawiały wiele do życzenia w kwestii jakości. I choć te czasy już minęły, nie każdy potrafi robić dobre zdjęcia smartfonem. Jak się doskonalić w tym temacie?

- Aparat wbudowany w smartfon, jak każdy inny aparat, jest jedynie narzędziem w ręku człowieka. Najdroższy obiektyw przytwierdzony do równie ekskluzywnego body nie zastąpi autora zdjęcia w tym, co do niego należy, za to bardzo przeciętny smartfon w rękach wytrawnego fotografa z pewnością da nam nie jedno ciekawe i warte zapamiętania ujęcie.

Czasy, gdy zdjęcia robione telefonem pogardliwie określano "zdjęciami z kalkulatora", już bezpowrotnie minęły. Dziś fotografie wykonane telefonem z powodzeniem wykorzystywane są w mediach, zarówno elektronicznych, jak i tych drukowanych, w fotografii produktowej czy nawet stockowej.

Zresztą, tak jak laikom lub ortodoksyjnym fotografom telefon nie zastąpi nigdy "prawdziwego" aparatu, tak wśród wielu początkujących fotografów mobilnych pokutuje przekonanie, że dobre zdjęcia mobilne da nam tylko ten najdroższy ze smartfonów, z nadgryzionym jabłkiem. A to jest również nieprawdą. Znam wielu wyśmienitych fotografów mobilnych posługujących się smartfonami z systemem Android. Bo znów - to nie telefon odpowiada za zdjęcie, a autor.

Również ja mam swoje ulubione marki, jedne telefony mnie zdecydowanie zawiodły, inne bardzo miło zaskoczyły. Ale moja ocena dotyczy płynności działania aplikacji, ich szybkości.

- Od robienia zdjęć telefonem można się też uzależnić. Jak złapać instagramowego bakcyla, ale się w nim nie zatracić?

- Oczywiście, że można. Jak od większości rzeczy, które spotykają nas w nadmiarze. Z tym że rozgraniczyłbym robienie zdjęć telefonem, tzw. "pykanie fotek", od samego Instagrama, gdzie publikacja postu, np. z przygotowanego wcześniej zdjęcia oraz jego opisu, stanowi jedynie część "zabawy". Można robić codziennie zdjęcia wszystkiemu, można strzelać po kilkanaście selfie dziennie, robić fotki swoich części garderoby lub rzeźby w lustrze na siłce. Przeglądając profile różnych osób w sieci, można stwierdzić, że to również uzależnia.

Jednak dla mnie ten "instagramowy bakcyl" oznacza coś zupełnie innego. Dzięki Instagramowi poznałem naprawdę wiele świetnych osób. Najpierw wirtualnie, komentując swoje zdjęcia nawzajem i czerpiąc od siebie inspiracje. Potem już w realu. Większość z tych znajomości trwa do teraz, rozwija się. Razem odkrywamy uroki Trójmiasta, umawiamy się na dalsze wypady. Mamy też serdecznych znajomych w innych zakątkach Polski. Instagram spowodował, że w zasadzie wszędzie, gdzie chcielibyśmy pojechać, mamy kogoś na rekomendacjach, na kim możemy polegać. A ponieważ są to ludzie o zbliżonych do naszych zainteresowaniach i wrażliwości, wiemy, że ich rekomendacje i rady będą dla nas cenniejsze niż z niejednego profesjonalnego przewodnika.

Instagram to nie tylko fotografia, to społeczność. Tym różniąca się od np. Facebooka, że całkowicie wolna od polityki. Co również jest nie do przecenienia.

- Jak w fotografowaniu smartfonem znaleźć swój własny styl?

- Na szczęście obowiązuje tu ta sama zasada, co wszędzie indziej - metodą prób i błędów. I czerpania inspiracji od bardziej doświadczonych. To są cudowne chwile, gdy znajdziesz galerię osoby, której wrażliwość artystyczna, sposób postrzegania otaczającego świata czy miejsca, które wybiera na wakacyjne podróże, są twoimi wymarzonymi. Patrzysz i myślisz - gdybym tam był, też pewnie spojrzałbym na ten obiekt w ten sposób - ta uwaga dotyczy fotografowania architektury, bo tym najczęściej zajmujemy się, podróżując z rodziną.

Gdansk #gdansk #gdanskieKADRY #igersgdansk #iloveGDN

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Adrian Werner (@adrianwerner)

Z kolei inspirujące do wyjścia poza schematy i swoje sprawdzone sposoby kadrowania świata jest odkrycie kogoś, kto był tam, gdzie ty lub wręcz mieszka w twoim mieście. I patrzy na te same co ty sceny, obiekty, ale zupełnie inaczej.

Dobra wiadomość jest taka, że zasady kompozycji, kadrowania, doboru światła - są w fotografii mobilnej takie same jak w tej "tradycyjnej". Niezależnie od tego, czy fotografujemy architekturę, naturę czy ludzi - nasze obiekty kadrujemy w myśl tych samych zasad. Lub, jeśli znamy już i mamy te zasady we krwi, komponujemy kadr świadomie, łamiąc niektóre z zasad.

Instagram do niedawna wymuszał kadry kwadratowe, powodując, że spora część fotografów mobilnych, szukających inspiracji i tematów do zdjęć dosłownie wszędzie, na świat zaczęła patrzeć w kwadracie. Od zeszłego roku nie ma już tego wymogu, zdjęcia publikować można w wielu innych formatach.

- Natura czy miejski zgiełk? Na jakich zdjęciach najlepiej się skupić na początek?

- Z pewnością dużo łatwiej na początku skomponować świadomy kadr, fotografując obiekt, który się nie rusza (śmiech). Więc raczej natura lub architektura. Fotografia uliczna, tzw. street photo, aby przynosiła nam frajdę, bo o to tu przecież przede wszystkim chodzi, oraz satysfakcję, wymaga już odrobiny wprawy, biegłości w posługiwaniu się aparatem w swoim smartfonie. Ale również wyczucia czy śmiałości. 

- Warto korzystać z aplikacji fotograficznych lub filtrów, które upiększają zdjęcia? Jak podchodzić do obróbki zdjęć, by z nią nie przesadzić?

- Jeśli je upiększają, to jasne, że warto. Tu znów, jak wszędzie, obowiązują te same zasady - co za dużo, to niezdrowo. Jeśli przesadzimy z upiększaniem, możemy niechcący zepsuć całkiem udaną kompozycję. Nie będę ukrywać, że w zasadzie każde zdjęcie publikowane przeze mnie jest poddawane obróbce. Odrobinę bawię się tonami, kontrastem, jednak najważniejsze jest dla mnie kadrowanie. Dobry, przemyślany kadr to absolutna podstawa. Uważam, że z większości zdjęć, nawet zrobionych przez przypadek i bez specjalnego pomysłu, da się wyciągnąć "to coś" poprzez umiejętne skadrowanie.

Nasze telefony oraz sam Instagram mają wbudowane gotowe filtry i narzędzia do edycji zdjęć. Jednak ja najczęściej korzystam z aplikacji VSCOcam, Photoshop Express oraz Snapseed.

- Na Instagramie pojawia się coraz więcej czarno-białych zdjęć? Wymagają większych zdolności i większej wiedzy o fotografii czy wręcz odwrotnie?

- Nie wiem, czy pojawia się ich coraz więcej. Ale odkryłem na Instagramie wiele osób przenoszących nas swymi czarno-białymi fotografiami w świat baśni. Czasem nostalgicznej, ponurej, ale zawsze bardzo nastrojowej. Z moich obserwacji wynika, że fotografia czarno-biała wymaga od autora większej wiedzy na temat kompozycji, regulacji kontrastu, naświetlenia. W Internecie, w tym na Instagramie, jest bardzo dużo zdjęć, które wyglądają, jakby ich autorzy chcieli prostym zabiegiem "odebrania kolorów" uzyskać "efekt wow". Nie jest to takie proste, niestety. Sam nie czuję się zbyt mocny w tej dziedzinie, nie chciałbym zbyt rozwodzić się na ten temat.

- Na robieniu zdjęć komórką można zarobić na wakacje. Jak to zrobić?

- Robiąc zdjęcia na wcześniejszych wyjazdach i publikując je nie tylko na Instagramie, ale i w miejscach, gdzie nasze zdjęcia mogą kupić inni, lub zgłaszając je do tzw. wyzwań tematycznych. Zwycięzcy takich wyzwań, których pomysłodawcą jest najczęściej jakaś marka, potrzebująca ilustracji do swojej kampanii, mogą otrzymać od 30 do 300 dolarów. W takich akcjach udawało mi się z sukcesem wziąć udział.

Banki zdjęć istnieją od dawna, ale stosunkowo świeżą sprawą są banki zdjęć mobilnych. Powstaje coraz więcej aplikacji, które nie tylko pozwalają przez telefon przeglądać bazę czy sprawdzić swoje statystyki, ale i wgrać zdjęcie. Ba, są takie, które pozwalają na to wyłącznie z telefonu, a wersja serwisu na przeglądarkę służy jedynie klientom do przeglądania i kupowania wybranych fotografii. I one są największą szansą dla fotografa mobilnego, który robi dużo zdjęć, aby choć część kosztów wyjazdu wakacyjnego zwróciła się.

Marta Legieć

* Niektóre nagrody i wyróżnienia zdobyte przez Adriana Wernera

------------

"Places & moments" - pierwsze miejsce w konkursie organizowanym przez Foap.com
W konkursie wzięło udział ponad 5300 fotografów, zgłaszając łącznie ponad 40 000 zdjęć. Tym większa radość dla autora, że komisja konkursowa wybrała zdjęcie wykonane telefonem. (luty 2016 r.)

------------------

Konkurs fotograficzny #MagiaJarmarku - główna nagroda - Międzynarodowe Targi Gdańskie SA
Jury konkursu wyłoniło zwycięzcę spośród kilkuset nadesłanych zdjęć.

-------------------------

Tak zmienił się Gdańsk - Polskapresse i Miasto Gdańsk
Nagrodą w konkursie było umieszczenie zdjęcia na billboardzie. Wybrano dwie prace autorstwa Adriana Wernera: Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego oraz Olivia Business Centre. (listopad 2014 r.)

-----------------------------------

48 godzin 48 miast - konkurs Sony - Sony Mobile Polska
Laureat polskiej edycji międzynarodowego konkursu organizowanego przez Sony Mobile. (czerwiec 2015 r.)

--------------------------------

Pierwsza nagroda w "Looking up" Mission na Foap.com - Foap AB (listopad 2015 r.)